STREETBALL ODWOŁANY
Niestety z przyczyn pogodowych Zarząd Klubu Rosa Sport zmuszony był do odwołania imprezy. Warunki atmosferyczne nie pozwoliły nawet na stworzenie boiska.
Początkowo w planie było przeniesienie konkursu na inny dzień, ale z kilku przyczyn nie było to możliwe. Po pierwsze wiele drużyn mimo dużych chęci niestety musiało zrezygnować z uczestnictwa w konkursie w innym terminie. Ograniczają nas także mocno procedury. Dopełnienie formalności związanych z tego typu imprezą zajmuje wiele czasu i przeniesienie jej na inny termin wiązałoby się podobnym jak dotąd czasem przygotowań.
Przybyłym spoza Radomia grupom Zarząd postarał się zrekompensować koszty dojazdu.
Za wszelkie niedogodności jeszcze raz serdecznie przepraszamy.
|
Od godziny 9:00 rano zawodnicy z całej Polski zaczęli się zjeżdżać na parking przy Galerii Rosa, impreza ruszyła punktualnie o godz. 10:00, wśród uczestników można było zobaczyć kilku klasowych zawodników m.in.
Tomasza Zabłockiego (Górnik Wałbrzych), Adriana Czerwonkę (Siarka Tarnobrzeg), Bartłomieja Józefowicza (AZS OSiR Kalisz), Marcina Weselaka (MKKS Dąbrowa Górnicza) czy Daniela Walla byłego zawodnika Rosasportu, Radomską Rosę reprezentowali: Piotr Kardaś, Emil Podkowiński, Michał Nikiel, Tomasz Wróbel, Artur Donigiewicz, Konrad Kapturski, Przemysław Kogut.
Gra toczyła się na dwóch boiskach w IV grupach, pierwsze dwa miejsca z każdej z grup przechodziły do ćwierć-finałów. Gra robiła się coraz ostrzejsza, atmosferę podkręcał znany hip-hopowiec i fan streetballa Massey, na boisku mogliśmy zobaczyć Jarosława Jechorka byłego reprezentanta Polski i jednego z najlepszych strzelców w historii PLK (obecnie 9 miejsce, mecze: 488, punkty: 7676), który wraz z Przemysławem Kogutem i Grzegorzem Urbanelisem dotarli do ćwierć-finałów, gdzie niestety musieli uznać wyższość ekipie z Wrocławia (Zabłocki, Czerwonka, Józefowicz.) Inna radomska drużyna (Wróbel, Nikiel, Donigiewicz, Podkowiński, Kapturski) też odpadła już w ćwierćfinałowych bojach.
Na godzinę przed startem pół-finałowej rywalizacji widzowie mogli podziwiać konkursy rzutów 3 punktowych oraz konkurs wsadów,
najlepszą skutecznością za linii 6,25 popisał się Paweł Szeleźniak, ta rywalizacja nie cieszyła się taka popularnością co konkurs wsadów, podniebne loty oceniali m.in.
Krzysztof Szubarga, zaproszony specjalnie na ten turniej obecny reprezentant Polski, Roman Saczywko prezes firmy RO.SA-BUD, Krzysztof Sońta poseł na Sejm RP oraz Jarosław Jechorek.
Wspaniałe widowisko zafundowali
Rafał Bidny i Emil Podkowiński, którzy zmierzyli się w finale konkursu wsadów, niestety zawodnik Rosy musiał przełknąć gorycz porażki i pogratulować Rafałowi Bidnemu zwycięstwa w tej rywalizacji. Nagrodą główną w tych konkursach było 500 PLN.
Na boisku można też było zobaczyć pokazy tańca młodych adeptów szkoły
"Fabryka Tańca IDOL".
Półfinały czas zacząć, na boisku nr 1 zmierzyły się ekipy "Wrocław" z "Klanem Orzecha" w którego skład wchodzili gracze na codzień występujący na Śląsku w II Lidze: Grzegorz Zadęcki, Tomasz Czajkowski oraz Sławomir Klocek, po bardzo zaciętym pojedynku zwyciężył 12:10 Klan Orzecha, na boisku nr 2 po jednostronnym pojedynku "Kukuła" zwyciężyła "Jopki". W finale ekipa ze Śląska toczyła bardzo zacięty bój z zawodnikami z Lublina m. in. Rafałem Królem (Start Lublin). W regulaminowych 12 minutach 11:10 zwyciężył Klan Orzecha.
Bardzo się cieszę ze zwycięstwa jestem tu już drugi raz, w zeszłym roku odpadliśmy w półfinale, w tym roku udało się wygrać, wspaniała impreza, która z roku na rok przyciąga mocniejsze drużyny i coraz głośniejsze nazwiska. Bardzo wysokie nagrody pieniężne, rywalizacja w centrum miasta, wspaniała oprawa muzyczna, rywalizacja na najwyższym poziomie to jest to przyciąga tłumy ludzi na tego typu imprezy.
Za rok na pewno tu nas nie zabraknie kończy kapitan zwycięskiej drużyny Grzegorz Zadęcki.
Patronat honorowy tej imprezy objęli:
Andrzej Kosztowniak - Prezydent Miasta
Dariusz Wójcik - Przewodniczący Rady Miejskiej
Krzysztof Sońta - Poseł na Sejm RP


